...upadnę, ale powstanę!... >> środa, 28 marca 2007 16:57:25
Był taki dzień... i była taka chwila...
Mogłam już TU nie być...
Coś jednak złapało mnie za rękę...
To byłeś TY, chociaż jeszcze o tym nie wiedziałeś...
Wypłakałam TYLKO strumień łez...a mogłam stracić całe życie... całe szczęście, które teraz mam...
Czasem brak siły pozwala mi wątpić. Pozwala przestać wierzyć...
Patrzę w lustro i wtedy nie poznaję siebie.
Zdarza mi się nie radzić samej ze sobą...
Ale
nigdy nie zapominam.
Zawsze odzyskuje siłę i wiarę.
Zawsze walczę... słowo
pas nie istnieje...
***
...potykam się o swój własny próżny cień,
otworzyć usta chcę i krzyczeć tak,
by usłyszał mnie światkomentarze [10]...dziś nie zniknęł... >> środa, 21 marca 2007 07:55:19
Chwila zwątpienia...
Myślałam, że się nie podniosę...
Znowu nie dam rady...
Znowu przypłeneło to uczucie...
Ja rzeczą?
NIE!I znowu pokonałam siebie...
I ujrzałam kogoś, kto naprawde mnie rozumie. A to wcale nie takie proste...
Znowu jest spokój i
uśmiechDziś nie zniknęł...
Zrobię to innym razem.
Wstałam i walcze!
Bo ja nigdy się nie poddam.komentarze [7]...NIE! bo NIE!... >> piątek, 16 marca 2007 09:32:50
Nie! Nie! Nie!
Nie rozumiecie?! JA się
NIE zmienię!
Uciekam... uciakam... przed
wami! Tymi złymi, których się boje!
Nie ma przyjaciół! Są wrogowie i standarty....
***
...żeby tak skończyły się podziały...komentarze [10]...kiedyś będzie normalnie?... >> sobota, 10 marca 2007 11:41:18
Już nie mogę...
Wkoło mnie jest tyle wrednych uśmiechów... poprostu nie chce się żyć!
Ale z drugej strony widzę, że kilka osób wreszcie zrozumiało mój styl bycia... i przekonało się do mnie [brawa dla pqaństwa]Przestali patrzeć na zewnątrz- zajrzeli w głąb...
I znowu chcę uciec... zniknąć... Nie mam siły walczyć z przeszłością...
Kiedy wreszcie będzie normalnie... Kiedy reszcie poczuje, że jesteś blisko mnie?
I z upragnieniem czekam na te kilka godzin w niedziele... kiedy problemy znikają...jest mi lekko na duszy... I naprawdę jestem szczęśliwa....uśmichnięta... wtedy wiem jak dużo mogę... MOŻEMY :)
komentarze [10]...bo Życie jest MOJE.... >> czwartek, 1 marca 2007 15:31:51
Była cicha spokojna. Rozważna, mądra... mądra jest zresztą do dziś...
Pewnego dnia coś zachwiało jej spokój. Wszystko odróciło się do góry nogami. Wszystko było
ŹLE i
BEZSENSU! Znikneło piękno i jej uśmiech z twarzy. Te piękne brązowe oczy nie chciały się już śmiać. Były zapełnione łzami, rozpaczą,
MIŁOŚCIĄ, której nie było.
Nie śmiała się, udawała, że wszystko jest okej. Nie dała po sobie poznać jak jej źle. Iż tak naprawdę nie ma ochoty na
NIC. Pragneła się rozpłynąć i nie istnieć...
ZPOMNIEĆ.
Zapomnieć brzmiało zbyt niewiarygodnie, pusto, nierealnie... I rzeczywiście tak było, a może nawet jest.
Spokój...
Cisza...
Łzy...
Wiara w lepsze jutro...
A jednak w oddali dostrzegła promyk nadzieji, i tej prawdziwej szczerej miłości.
Potrafiła się uśmiechać...
Zaczęłą dostrzegaś piękno chwil, które są, piękno świata.
Zobaczyła, że naprawde Życie potrafi być piękne. I to wcale nie są puste słowo- tak jest naprawdę.
Znowu zaufała, wiedziała... może to zrobić...
JEMU może zaufać...
W nim odnalazła swe szczęście...
Z nim jest szczęśliwa...
I tak będzie trwać... do końca świata...
Bo kocha(m) bo jest(em) kochan(a)....
komentarze [5]